2008-08-07
Wysypisko bliżej Unii
Wczoraj podpisano umowę, za 16 miesięcy zostanie przecięta wstęga - w takim tempie ma przebiegać projektowanie i budowa nowej kwatery dla gdańskich śmieci. Magazyn ów, spełniający wszelkie unijne standardy, musi być gotowy do końca przyszłego roku. Od i stycznia 2010 roku składanie odpadów na dotychczasowym miejscu w Gdańsku
Szadółkach będzie zabronione. Całość zadania, w tym między innymi linia segregacji śmieci i odzysku surowców wtórnych, budowa kwatery dla odpadów niebezpiecznych, ma być zrealizowana w ciągu 24 miesięcy, licząc od wczoraj.
Umowę dotyczącą projektowania i budowy zakładu unieszkodliwiania odpadów w Gdańsku Szadółkach dla przedsięwzięcia „Modernizacja gospodarki odpadami komunalnymi w Gdańsku" podpisali: Dariusz Sylwestrzak, prezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku (jako zamawiający) oraz Tomasz Woroch, prezes zarządu Hydrobudowy Polska - lidera konsorcjum, które jako jedyne zgłosiło się do przetargu i zostało wybrane. Ono właśnie zaprojektuje i wykona zamówienie.
Koszt, określony przez zwycięzców przetargu na 364 mln złotych brutto, jest o około 100 mln złotych wyższy od przewidywanego przez zamawiającego. Niewiadomo, czy i w jakiej wysokości przyznana zostanie unijna dotacja. Na razie nie ma decyzji Komisji Europejskiej, mimo że wniosek złożono już kilka lat temu. Środki na finansowanie budowy są jednak zapewnione. Jeden z banków wyemituje obligacje.
- Ich wykup jest gwarantowany przez miasto – zapewnia Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. To niezwykle ważne przedsięwzięcie, bo ze zmodernizowanego składowiska będzie korzystać ponad milion mieszkańców Gdańska i okolicznych gmin. Gdynia i samorządy północnej części aglomeracji gdańskiej już od kilku lat mają taki zakład, działający w Łężycach. Zdaniem Sabiny Kowalskiej, prezes zarządu spółki Eko Dolina, która zbudowała go i zajmuje się eksploatacją,
dziś zrealizowanie podobnego przedsięwzięcia jest trudniejsze niż kiedyś. – Gdańskowi uda się jednak dotrzymać terminu i oddać tyle lat można gromadzić śmieci w Szadółkach, po modernizacji do użytku nowoczesny magazyn odpadów do końca przyszłego roku - ocenia pani prezes. Nowa kwatera powinna być przede wszystkim szczelna, by nieczystości - na przykład ścieki - nie przedostawały się do wód gruntowych i ziemi. Teraz takie zagrożenie istnieje. Zakład Utylizacyjny w Gdańsku nie ma bowiem linii sortowania odpadów. Na wysypisko trafia około 98 procent śmieci. Połowa z nich powinna zostać zagospodarowana lub unieszkodliwiona w inny sposób (na przykład przez biodegradację), by góra odpadów nie rosła w takim tempie. Dzięki modernizacji i po wprowadzeniu w mieście segregacji odpadów u źródła ich powstawania, czyli na podwórkach, na składowisko będzie trafiać zaledwie połowa tej ilości śmieci, którą przywozi się tam obecnie.
Źródło : Dziennik Bałtycki 07.08.2008 r.
Podziel się na: