2009-02-23
HYDROBUDOWA POLSKA zmieni właściciela?
Czy największa spółka zależna PBG może trafić do grupy Polimeksu- Mostostalu? Obie strony nie kryją, że jest to interesujący pomysł, wart rozważenia. Czy jednak dogadają się co do warunków ewentualnej transakcji, skoro rynek sprzyja obecnie tylko jednej z nich?
Gdy giełdowe indeksy i rynkowe wyceny firm spadają, na rynku coraz częściej pojawiają się plotki, że jedna spółka może być przejęta przez drugą. Trudno się temu dziwić, skoro sami prezesi giełdowych firm powtarzają,
że bessa to doskonały moment na atrakcyjne przejęcie np. konkurenta. I choć ani szefowie PBG, ani Polimeksu-Mostostalu nigdy nie mówili publicznie o tym, że firmy mogłyby - nawet w nieokreślonej przyszłości - związać się kapitałowo, jakiś czas temu pojawiły się spekulacje, że wielkopolska grupa może spróbować łyknąć konkurenta ze stolicy. PBG miałoby mieć przy tym o tyle ułatwione zadanie, że kapitalizacja Polimeksu-Mostostalu stopniała znacznie bardziej (o ponad 70 proc. od początku 2008 r.) niż wartość rynkowa grupy z Wielkopolski (o niespełna 40 proc). „Parkiet" ustalił natomiast, że niedawno w wąskiej grupie inwestorów finansowych zaczęła krążyć inna plotka. To Polimex miałby być stroną przejmującą. Przy czym jego celem nie
byłaby grupa PBG, która jest obecnie wyceniana 2,5-krotnie wyżej od niego, lecz Hydrobudowa Polska. To największa spółka zależna wielkopolskiej firmy, specjalizująca się w usługach budowlanych na rzecz ochrony środowiska (oczyszczalnie ścieków, sieci kanalizacyjne itp.) oraz w hydrotechnice (regulacje rzek, zapory wodne).Czyżby zatem Polimex-Mostostal szykował się do kontrofensywy, uprzedzając ruch konkurencyjnego PBG? Konrad Jaskóła, prezes największej (pod względem sprzedaży) grupy budowlano-inżynieryjnej w kraju, zaprzecza. - Nie prowadziliśmy żadnych, nawet niezobowiązujących rozmów w sprawie przejęcia Hydrobudowy
Polska - mówi. - Sam pomysł wydaje się jednak interesujący Dla PBG transakcja z Polimeksem oznaczałaby
zamianę mało płynnych akcji Hydrobudowy na płynne papiery spółki z WIG20 Czy Polimex i PBG usiądą zatem
do stołu negocjacyjnego w sprawie sprzedaży Hydrobudowy Polska? Szefowie wielkopolskiej grupy najwyraźniej są na to gotowi. Pytani, czy PBG rozważa wycofanie się z akcjonariatu tej spółki, nie mówią „nie". Dają ponadto do zrozumienia, że to właśnie Polimex byłby naturalnym partnerem do takich rozmów. - Jest wiele płaszczyzn możliwej współpracy obydwu grup. Jesteśmy w stanie rozważyć każde rozwiązanie korzystne dla grupy PBG i Hydrobudowy, a władze Polimeksu mają przecież znaczące osiągnięcia w zakresie konsolidacji - mówi Jacek Krzyżaniak,członek rady nadzorczej i rzecznik PBG. Na potrzeby ewentualnej transakcji, biorąc pod uwagę jej wartość, Polimex prawdopodobnie wyemitowałby nowe akcje dla dotychczasowych akcjonariuszy Hydrobudowy (podobnie jak to uczynił, przejmując na przełomie lat 2006 i 2007 Energomontaż-Północ). Gros z nich trafiłoby zatem do PBG, które ma obecnie 61,6-proc. udział w kapitale HB Polska. W ten sposób firma z Wielkopolski
stałaby się znaczącym akcjonariuszem Polimeksu. Jerzy Wiśniewski, szef PBG, nie potwierdza, ale i nie zaprzecza, że właśnie taki scenariusz miał na myśli, mówiąc niedawno w wywiadzie dla Reutera, że myśli o dużej fuzji wkraju. Sugerował przy tym, że to nie PBG byłoby podmiotem przejmującym. „Myślimy o wymianie akcji, możemy do tego wykorzystać aktywa spółek zależnych" -wskazywał. Niewykluczone więc, że to właśnie PBG wykona pierwszy ruch w celu zawarcia transakcji i z Polimeksem. Sytuacja rynkowa sprzyja bowiem wielkopolskiej grupie. Kapitalizacja Hydrobudowy Polska jest obecnie porównywalna z wyceną rynkową Polimeksu-Mostostalu (według kursu z ubiegłego piątku kapitalizacja pierwszej spółki sięga 1,11 mld zł, a drugiej -1,15 mld zł). Gdyby więc parytet wymiany akcji został ustalony głównie na podstawie wycen rynkowych, PBG mogłoby uzyskać nawet 25-30 proc. udział w podwyższonym kapitale Polimeksu. Nie byłby to co prawda pakiet większościowy, ale dający częściową kontrolę nad tą grupą (obecnie jej akcjonariat zdominowany jest przez fundusze emerytalne), a także znaczący udział w wypracowywanych przez nią zyskach.
Niewątpliwie jednak szefowie Polimeksu dążyliby do przeprowadzenia transakcji na innych warunkach. - Akcje Hydrobudowy są mało płynne. Na pewno konieczne byłoby przygotowanie tradycyjnych wycen - mówi Konrad Jaskóła. Wskazuje, że gdy Polimex przejmował Energomontaż- Północ, akcje obu firm były „wysoko". Teraz akcje kierowanej przez siebie spółki ocenia jako „tanie", a Hydrobudowy - „dość drogie" (te od początku 2008 r. potaniały o około 40 proc). Szef Polimeksu-Mostostalu wskazuje, że także wyniki kierowanej przez niego firmy oraz jej portfel zamówień są nieporównywalnie większe niż Hydrobudowy Polska. Spółka zależna PBG wypracowała w minionym roku około 60 mln zł zysku netto (zgodnie z najnowszymi prognozami, uwzględniającymi papierowe straty związane z ujemną wyceną walutowych kontraktów zabezpieczających), podczas gdy zarobek grupy kierowanej przez Konrada Jaskółę miał przekroczyć, zgodnie z zapowiedziami prezesa,120 mln zł. W tym roku, zdaniem analityków, różnica ta się trochę zatrze. Tegoroczny czysty zysk
Hydrobudowy powinien sięgnąć około 109 mln zł (konsensus czterech domów maklerskich) , a grupy Polimeksu – prawie 147 mln zł (średnia prognoz pięciu brokerów).
Źródło: Parkiet 23.02.2009 r.
Podziel się na: