2009-02-03
HYDROBUDOWA musi obniżyć prognozy a PBG podwyższyć?
Ujemna wycena instrumentów zabezpieczających może obniżyć wyniki Hydrobudowy Polska za 2008 rok o około 25 mln zł. To papierowa strata, ale oznacza, że księgowo nie wykonała ona prognozy. Jej inwestor strategiczny - PBG - wręcz przeciwnie
Hydrobudowa Polska nie spekulowała na wahaniach kursów walut, lecz się przed nimi zabezpieczała, stosując typowe kontrakty forward (nie opcje). Większość umów, które ma realizować, denominowana jest bowiem w euro (dotyczą inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską). Na koniec września 2008 roku wartość takich zleceń stanowiła ponad 70 proc. wartości całego portfela zamówień grupy (wycenianego wówczas na przeszło 1,8 mld zł). Spółka zabezpiecza wpływy z umów w euro, wystawiając niemal natychmiast po ich podpisaniu forwardy, zabezpieczając tym samym kalkulowaną marżę na kontrakcie – tłumaczy Jacek Krzyżaniak, rzecznik grupy PBG, do której należy Hydrobudowa Polska. - W ostatnich miesiącach wahania walut się nasiliły i - zgodnie ze stosowaną przez nas rachunkowością zabezpieczeń - będziemy musieli dokonać bieżącej wyceny instrumentów pochodnych na koniec 2008 roku - tłumaczy. Potwierdza, że wycena ta będzie ujemna. Dodaje, że dotyczy ona głównie zabezpieczeń kontraktów zawartych przez Hydrobudowę 9 (w 100 proc. zależną od Hydrobudowy Polska). - Według naszych wstępnych wyliczeń, wyniki „Dziewiątki"za IV kwartał zostaną obciążone z tego tytułu kwotą około 25 mln zl. Nie chcemy jednak podawać nieprecyzyjnych danych, dlatego są one obecnie weryfikowane przez audytora – wskazuje Krzyżaniak. - To papierowa strata. Nie ma ona wpływu na o siągane marże na kontraktach, bez względu na to, jak w przyszłości będą kształtować się kursy walut - zaznacza. Wycena dotyczy bowiem transakcji zabezpieczających, które będą rozliczane dopiero w 2009 lub 2010 roku, czyli wówczas, gdy spółka będzie rozpoznawać przychody z zabezpieczanych umów. Jeśli kurs euro utrzyma się na wysokim poziomie, ujemne przepływy z rozliczenia forwardów zostaną zrekompensowane zwiększonymi przychodami z realizowanych zleceń. Jeśli natomiast trend się odwróci i złoty zacznie się umacniać, Hydrobudowa Polska również „odwróci" walutowe straty, zaksięgowane na koniec ubiegłego roku. Niemniej jednak, w ujęciu księgowym, spółce nie udało się zrealizować prognozy na 2008 rok (według szacunków z października, grupa Hydrobudowy miała wypracować niemal 84 mln zł zysku netto przy ponad 1,2 mld zł przychodów). Czy zatem ją skoryguje? - Jak tylko audytor potwierdzi nasze wyliczenia, niezwłocznie to uczynimy - mówi Jacek Krzyżaniak. W związku z tym, że strata wynikająca z wyceny instrumentów pochodnych obciąży konto zależnej Hydrobudowy 9, korekta będzie prawdopodobnie dotyczyć jedynie prognozy wyników skonsolidowanych, a nie jednostkowych, które Hydrobudowa Polska prezentowała w kwietniu. A jak powyższe papierowe straty odbiją się na wynikach całej grupy PBG? Wielkopolska firma ma 61,6 proc. akcji Hydrobudowy Polska i taki też będzie mieć udział w walutowej stracie spółki córki. Rok 2008 był jednak dla niej na tyle udany, że - mimo „rezerw" w Hydrobudowie - PBG nie będzie musiało obniżać prognozy zysku netto (podwyższone w październiku szacunki zarządu mówiły o 157,8 mln zł zarobku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej). Co więcej, jak wynika z naszych informacji, osiągnięte w 2008 roku przychody oraz wynik operacyjny grupy okazały się znacząco wyższe od prognozowanych (dotychczasowe szacunki to odpowiednio: 1,92 mld i 194 mln zł). Niewykluczone więc, że jeszcze przed publikacją wyników za IV kwartał 2008 roku (2 marca) PBG zdecyduje się na kolejną, formalną podwyżkę prognoz. - Jeśli będziemy korygować prognozy wyników PBG, to na pewno tylko w górę - zapewnia Jacek Krzyżaniak.
Źródło: Parkiet 03.02.2009 r.
Podziel się na: